MOI RODZICE to SUPER KIBICE ! czyli o tym, że wynik nie jest ważny!

Już nie pierwszy raz rodzice Młodzieżowego ŁKS idealnie wpisali się w projekt znany w całej Polsce pod nazwą:

„MOI RODZICE – SUPER KIBICE”

WYNIK NIE JEST WAŻNY ! Dlaczego?

…bo to są tylko dzieci, to jest tylko gra, trenerzy to pasjonaci, sędziowie to tylko ludzie, a gra to nie mistrzostwa świata…

Działania rodziców Młodzieżowego ŁKS wpisują się także w program PZPN:

Dzięki przygotowanym materiałom (video i zdjęcia) przez portal i telewizję TViTV.pl można przekonać się, jak dalece świadomie wdrażają ten program rodzice rocznika 2009 w Młodzieżowym ŁKS Łomża.

 

Film pokazuje jak ważna jest spójność w klubie i współpraca na linii  TRENER – RODZICE – ZAWODNICY.

Zachęcamy inne roczniki do włączenia się w ten program, a poprzez to zaangażowania się w podobny sposób do wspierania swoich pociech – niezależnie od ich wieku (sic!), dzięki czemu, z pewnością, uda się lepiej wpływać na tak bardzo poszukiwaną cechę wśród zawodników – PEWNOŚĆ SIEBIE.

Kulturalny, radosny, żywy i spontaniczny, ale wcale nie agresywny czy brutalny wręcz doping, z pewnością zaowocuje w niedalekiej przyszłości !

Warto przy tej okazji wspomnieć o jeszcze jednej kwestii – pewnej dwubiegunowości i tzw. skrajnych zachowaniach.

Chodzi o to, że dorośli popadają nierzadko w skrajności. Z jednej strony nie angażują się w kibicowanie, wręcz wymagają od swoich dzieci nieadekwatnych zachowań na boisku (niemal jak od osób dorosłych) krzycząc na nie, poniżając czy przesadnie oczekując agresywnej, zbyt ambitnej gry na boisku. Z drugiej strony, warto uważać na zbyt przesadny doping w postaci nadmiernej dawki motywowania, angażowania.

Pamiętajmy, że wszystko, co posiada przedrostek „nad”, czyli nadopiekuńczość, nadwrażliwość, nadaktywność, nadmiar jakiejkolwiek cechy, również nie sprzyja optymalnemu wzrostowi naszej pociechy. Idealnie byłoby znaleźć ten właściwy poziom w każdym obszarze naszego funkcjonowania, czy to dopingu, czy wsparcia.

Życząc wiele radości w poszukiwaniach optymalnego rozwoju swoich dzieci, warto pamiętać, że UMIAR i tak zwany „zdrowy rozsądek”  jest pewnym ciekawym instrumentem, z którym warto się zaprzyjaźnić na dłużej. 

Gratulacje!